Pszczyna

Witam! Powracam po małej przerwie z kolejnymi zdjęciami!

Ostatnio zorientowałam się, że minęło już wiele dni od ostatniej historii, i zrobiło mi się trochę smutno,  więc jestem z powrotem, z nową porcją zdjęć i opowieści.

Do Pszczyny pojechaliśmy w pierwszych ciepłych dniach tej wiosny, czyli stosunkowo dawno, patrząc na to, że już mamy bliżej do lata… Byłam tam do tej pory raz w życiu, zimą, zupełnym przejazdem, i jedyne co zapamiętałam to przeraźliwe zimno, dużo śniegu i wspaniałą salę lustrzaną w pałacu. Przy czym nawet ta sala nie kojarzyła mi się jakoś dokładnie, raczej na zasadzie ,,nie wiem jak wyglądała, ale wiem, że była super”. Postanowiłam więc dla odświeżenia pamięci pojechać tam na konkretną już wycieczkę, a, że mój towarzysz o Pszczynie nigdy nawet nie słyszał, tym bardziej nie było na co czekać.

Nie chcę rozpisywać się tutaj o historii i początkach miasta, ponieważ informacji tych jest mnóstwo w internecie, a nie mam ochoty przepisywać Wikipedii (tak by się to pewnie skończyło, bo niestety nie sypię takimi informacjami z rękawa). Dla przeciętnego turysty, moim zdaniem, ważna jest informacja, że w Pszczynie naprawdę jest co zobaczyć, jest zamek, wspaniały od zewnątrz jak i od wewnątrz, wielki park, zaraz obok rynek, a wszystko to dobrze zachowane i funkconujące dla odwiedzających. W samym muzeum możemy dowiedzieć się wszystkiego co nas interesuje, albo najzwyczajniej pospacerować po mieście z dziećmi. Bardzo dużo osób przyjeżdża tam po prostu do parku, co jest fajne, bo zamek nie jest tylko obiektem muzealnym, ale skupia na sobie uwagę i życie normalnych mieszkańców. Lubię, jak zabytki są wkomponowane w dzisiejszą codzienność.

To tak tytułem wstępu, ponieważ ja osobiście naczytałam się dużo przed przyjazdem tam, a na miejscu tak wchłonęło mnie podziwianie i spacerowanie po okolicy, że wszystkie te informacje wydały mi się mało istotne. A chciałam być taka mądra i przygotowana…

Tymczasem zapraszam do ogladania zdjęć!

1

Powyżej

Brama Wybrańców, i tym samym wejście do zamku. Miesciła ona pomieszczenia dla straży, wybieranej spośród okolicznych chłopów, dlatego też ,,wybrańcy” w nazwie.

Poniżej

Po kolei kadry z Muzeum Zamkowego. Odwiedziłam naprawdę dużo różnych zamków i pałacy w Europie, ale mogę śmiało powiedzieć, że ten znajduje się w czołówce moich ulubionych! Wnętrze jest po prostu niesamowite. A mimochodem zauważyłam, że tym co wyróżnia to muzeum od innych, jest obecność w zamku… kwiatów! Tak, dokładnie- w każdej sali zamkowej pośród oryginalnego wyposażenia, stoją rośliny. I to chyba nadaje tym wnętrzom taki charakter, dlatego nie są zimne i oderwane od rzeczywistości jak większość pokoi w innych pałacach. Stuprocentowej pewności nie mam, ale następnym razem odwiedzając nowe muzeum na pewno zwrócę uwagę na obecność roślin.

3

4

5

6

7

8

9

10

11

Powyżej

Sala lustrzana, czyli miejsce, które zrobiło na mnie największe wrażenie dawno temu. Nic się nie zmieniło. Na ścianach wiszą, ogromne, 14 metrowe lustra, które zostały przywiezione w całości z Paryża w XIX wieku. Ja się pytam jak oni to zrobili ?!

Poniżej

Stajnie Książęce. Ze względu na moje zamiłowanie do koni, i wszystkiego co z nimi związane, musieliśmy tam wejść. Ładnie odrestaurowane, niestety nie znalazłam żadnych informacji na temat tego, jakie konie tam trzymano, hodowano ani skąd przyjeżdżały. Oczywiście były to konie książąt, ale raczej były one sprowadzane z innych stadnin, niż hodowane na miejscu. Na zdjęciach widać wysokie, krępe zwierzęta o dużych głowach, raczej mało urodziwe. Obok stajni znajowała się kryta ujeżdzalnia, teraz przerobiona na salę gimnastyczną. Żadnego konia w okolicy nie znalazłam.

12

13

14

15

16

Powyżej

Widok na zamek z perspektywy parku- naprawdę prezentuje się okazale.

Poniżej

Rynek, a na nim kośćiół ewangelicki oraz ratusz miejski. (Drzewa na rynku to platany, wtedy nie miały jeszcze liści, a wygladały wspaniale. Postanowiłam, że w przyszłości chcę mieć w swoim ogródku platana…).

2

22

23

17

18

19

21

Poniżej

Kamienica pod Murzynkiem, nazwana tak od figurki, znajdującej się we wnęce na piętrze. Bardzo podoba mi sie pszczyńska poprawność polityczna.

20

24

25

26

Dziękuję bardzo, polecam Pszczynę na sobotę, i do następnego!

psycyzna

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s