Siemianowice Michałkowice

Dzień dobry wszystkim, dzisiaj będzie troszeczkę o Siemianowicach Śląskich, a dokładniej ich dzielnicy Michałkowicach. Piszę troszeczkę, ponieważ proces rodzenia się tego wpisu przebiegał w bólach, a dokładniej jego część ,,zdjęciowa”.

Sam pomysł spaceru w tych okolicach, a potem sfotografowania budynków, wziął się z tego, że pare razy w tygodniu przejeżdżam tamtędy autem. Po początkowych bezrefleksyjnych kursach, zaczęłam powoli zauważać otoczenie, i doszłam do wniosku, że tam jest całkiem ładnie! Stamtąd już prosta droga do zabrania aparatu, i wrzucenia wszystkiego na tego bloga. Niestety zabrałam się za to w dniach okropnej niedyspozycji zdrowotnej, z bolacym brzuchem i bólem pleców 8 w skali 1-10. Odważnie stwierdziłam, że nie będę marnować wolnego poranka, przecież nie jest tak źle, jakoś sobie poradzę… Nie, nie poradziłam sobie. Veni, vidi to tak, ale vici już nie za bardzo. Owszem, udało mi się zatrzymać i obejść to co chciałam, ale bardzo szybko zwinęłam się do domu zgięta w pół i spędziłam reszte dnia dogorywając na kanapie. Efektem jest mniejsza niż zazwyczaj ilość zdjęć, i nie takie fajne jak bym chciała. Ale nie jest najgorzej, postanowiłam je tutaj upublicznić, może kogoś zainspirują do odwiedzenia Siemianowic i zawitania w Michałkowicach. Ja na pewno jeszcze tam wrócę, z nowymi siłami i nową motywacją!

1

2

3

4

Powyżej

To co bardzo często rzuca mi się w oczy, i strasznie w nie kłuje, to niechlujność reklam i szyldów. Nie mówię, że każda kamienica ma zostać od razu remontowana, odnawiana, czyszczona, ale minimalne chociaż zadbanie o swój kawałek podwórka pomogłoby niesamowicie. Do tego niestety obawiam się jeszcze dłuuuga droga… Na zdjęciu całkiem przyjemny budynek, zadbany, nowe okna (wszystkie takie same, co też jest rzadkością), a dookoła chaos. Chodzę, oglądam i załamuje ręce…

5

6

20

Powyżej

Dla odmiany serce sie raduje! Czysto, schludnie, i zielono. Dla mnie ideał.

Poniżej

Dom leśniczego i ogrodnika. Stoi w parku Górnik, zbudowany w formie małego zamku z okrągłą wieżą. Długo jeździłam koło niego zastanawiając się co to może być? Wygląda jakby coś było z nim robione, ale od pół roku nic się tam nie dzieje, więc chyba prace utknęły. Ktoś wie dlaczego? Niestety to jest jedyne zdjęcie, które w miarę nadaje się do pokazania. Tutaj poległam całkowicie w tym temacie.

8

Poniżej

Siemianowickie Centrum Kultury ,,Zameczek”. Budynek aktualnie poddawany renowacji, nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę go w pełnej krasie. Szczególnie interesująco wygląda oranżeria po prawej stronie, mam nadzieję, że ona także doczeka się odnowy.

10

11

12

Poniżej

Kościół św. Michała Archanioła

9

13

14

16

15

17

Poniżej

Budynek na rogu Kościelnej i Maciejkowickiej. Ogromny, ze wspaniałym dachem. Swego czasu szukałam informacji na jego temat, niestety kiepsko mi poszło. Albo ja po prostu nie wiem, gdzie ich szukać- tak też może być. W każdym razie bardzo mi sie podoba, i mam parę podobnych na oku w Chorzowie i Katowicach, kiedys postaram się je zebrać razem.

18

19

Uf, to by było na tyle. Nie było chyba tak źle? Dzięki, i do następnego!

7

Będzin

Wycieczkę do Będzina zrobiłam sobie już jakiś czas temu, więc najwyższa pora opisać, co ciekawego tam znalazłam. Dokładniej to znaleźliśmy, ponieważ zbrałam ze sobą mojego mężczyznę. W planie było znalezienie jakiegoś przyjemnego miejsca na kawę, i przy okazji zrobienie zdjęć do mojego projektu kamienice. Muszę tutaj nadmienić, że moja druga połówka ma bardzo ograniczoną cierpliwość jeśli chodzi o moje zdjęcia, więc tylko obietnica dobrej kawy jest w stanie przekonać go do kolejnej wycieczki…

Przede wszystkim- dlaczego Będzin? Ponieważ wychowałam się w tych okolicach, a moi rodzice dalej tam mieszkają, w związku z czym jestem tam przynajmniej raz w tygodniu. Będzin jako miasto niestety nigdy nie był przez nas odwiedzany, oczywiście byłam raz na zamku, ale częściej chyba przyjeżdżaliśmy na targ. Tym razem postanowiłam zatrzymać się w mieście i obejrzeć, co do zaoferowania ma samo centrum.

Podjechałam od strony dworca (pierwsze zdjęcie pod spodem), i poszliśmy ulicą Małachowskiego w górę. Myślę, że można nazwać tą ulicę główną w centrum, a przynajmniej pretenduje ona do tego miana. Niestety widać bardzo dużo zaniedbań, samych budynków, jak i całej okolicy. Wszystko było pozamykane, i odnieśliśmy raczej wrażenie ogólnego opuszczenia, niż żyjącego miasta. Zaznaczam, że była godzina 17 w sobotę.

23

Poniżej

Budynki  przy ul. Małachowskiego

3

2

21

1

4

5

6

7

8

Jak widać budynki te najlepsze czasy mają już za sobą.  Z tego co wyczytałam w internecie (http://twojezaglebie.pl/bedzin-rozsypujacymi-sie-kamienicami-stoi-ruderami-miescie/) problem polega na tym, że wiele z tych budynków ma nieuregulowany stan prawny. Miasto ma w swoim zarządzie 58 tego typu budynków.

W dużej mierze wynika to z historii Będzina – dwie wojny, które przyczyniły się do śmierci dziesiątek tysięcy mieszkańców. Warto także dodać, że w Polsce, w okresie przedwojennym, nie było dobrego systemu dokumentów dotyczących nieruchomości ani nawyku dbania o testamenty.

A skoro nie ma uregulowanego stanu prawnego danego budynku, to miasto nie chce wydawać pieniędzy na jego remont, ponieważ budynek do niego nie należy i w każdej chwili może znaleźć się jego właściciel. Dlatego część z tych kamienic niszczeje przez całe lata, szpecąc wygląd miasta.

Troche dalej sceneria wygląda już zgoła inaczej- wyremontowany plac 3 Maja otwiera bardziej oficjalną część miasta- to tutaj znajdują się siedziby banków, Sąd Rejonowy,  oraz Starostwo Powiatowe. Kamienice są zadbane, otoczone zielenią i zdecydowanie jest przyjemniej dookoła.

9

10

11

12

13

14

15

16

Powyżej

Starostwo Powiatowe

Poniżej

Moja ulubiona kamienica, absolutny foworyt oraz największa niespodzianka wycieczki. Niestety nie znalazłam żadnych dodatkowych informacji na temat tego miejsca, dlatego po prostu wstawiam zdjęcia.

18

17

19

Dziekuję, miłego tygodnia!

(Aha, kawy nigdzie nie wypiliśmy…)

22

Chorzów stary

Cześć, witam na mojej stronie! Jak to się wszystko zaczęło opisałam już w zakładce O mnie, wiec nie bedę się tutaj powtarzać, jednak myślę, że sam proces tworzenia tego pierwszego wpisu zasługuje na chociażby małą wzmiankę. Było to tak…

Cały ten blog zrodził się z mojego jeżdżenia przez Chorzów Stary, dlatego bardzo chciałam zacząć od zdjęć z tego miejsca. Tutaj mieszkam i z tą częścią miasta czuję się związana. Nie jestem specjalistką od fotografii, ale przykładam do niej dużą wagę i bardzo zależało mi, żeby moje zdjęcia były ładne.

Moja pierwsza próba wygladała tak: w pierwszy słoneczny dzień lutego siedziałam w pracy jak na szpilkach, modląc się, żeby to słońce nie zaszło i żebym mogła sfotografować moje budynki. Oczywiste wydawało mi się, że bez słońca będzie brzydko. O 15:00 wybiegłam z pracy i przyjechałam do domu, złapałam aparat i bez zastanowienia poszłam do miasta. Słońce zaszło trzy minuty po moim wyjściu z domu, zrobiło sie zimno, po 10 minutach byłam zmarznięta, wygłodniała i zupełnie bez motywacji. Misja zdjęcia skończyła się bardzo szybko.

Na kolejny spacer wybrałam się już na spokojnie, w ciepły dzień i z pełnym brzuchem. I było super.

Zapraszam do mojego Chorzowa, zapewniam, że naprawde jest piękny!

 

2

3

Powyżej 

Kamienica na Siemianowickiej, odrestaurowana fasada ze wszystkimi oknami nowymi i czerwonymi. Niecodzienna sytuacja w naszej okolicy. To był pierwszy budynek, który tak naprawdę przykuł moją uwagę.

4

5

Powyżej

Dom Kultury w Chorzowie Starym. Przechodząc tamtędy dzisiaj, zauważyłam, że ten mały niebieski schowek (nie mam pojęcia co to jest), ma urwane prawe drzwiczki i zniszczone zawiasy. Szkoda.

11

6

7

8

Powyżej 

Budynki na ulicy Bożogrobowców. Poniżej ciąg dalszy kamienic na głównej ulicy.

9

10

12

13

14

15

16

17

19

20

21

Budynek powyżej to Szkoła Podstawowa nr 24 im. Powstańców Śląskich.

22

Tutaj widać, że ewidentnie komuś brakowało koloru…

Poniżej

Drugie oblicze Chorzowa Starego, ulicę dalej od głównej przecznicy, ale budynki już nie takie zadbane, każde okno pomalowane na inny kolor, często bez szyb w oknach, okolica zaniedbana, ale dalej ma to wszystko swój urok. Mam nadzieję, że tą część też czeka w końcu odnowienie, chociaż i tak uważam, że warto tutaj przyjechać. Osobiście polecam.

23

24

25

26

27

Dzięki i do następnego!

28